Photobucket Photobucket Follow

Konrad – Samira push-up (PL/ENG)


READ IN ENGLISH >>


Dziś na blogu rzecz nietypowa w mojej szufladzie i na którą nie powinnam zwrócić uwagi, biorąc pod uwagę wszystkie moje bieliźniane upodobania, ale którą mimo tego bardzo chciałam wypróbować. Samira spodobała mi się już na Salonie Bielizny, a na żywo tylko zyskuje, zarówno pod względem wyglądu, jak i walorów użytkowych (jeśli recenzja ma zręcznie budować napięcie, proszę wybaczyć spoiler).


Konrad – Samira push-up 60H

Rozmiary:
60 D-H
65 C-H
70 B-G
75 A-F
80 A-E
85 A-D
90 B

Moim pierwszym skojarzeniem, kiedy patrzę na Samirę, jest czerwone wino. Nie jestem ani fanką wina, ani jego koloru. W zasadzie w ogóle nie przepadam za czerwienią w bieliźnie i to jest jeden z dwóch staników w różnych odcieniach czerwieni, jakie mam w szufladzie (to mało, trzeba tu pamiętać, że moja szuflada nie jest zwykłą szufladą z bielizną – mam w niej kilkadziesiąt biustonoszy). Miseczki są pokryte warstwą burgundowej tkaniny i kwiatowym haftem w tym samym kolorze. Fanki przezroczystości mogą się rozglądać za Samirą w wersji pionowej i zupełnie przejrzystej, mnie jednak z jakiegoś nie do końca dającego się wyjaśnić powodu podoba się ten push-up. Doceniam całkiem oryginalną ozdobę na mostku – serduszko w kolorze złota. Może nie fanuję jakoś specjalnie serduszkom, ale to w końcu coś innego niż nieśmiertelne cyrkonie. Konrad ma więcej ciekawych przywieszek na mostkach (jeśli jeszcze ich nie znacie, to zapraszam do relacji z Salonu Bielizny, gdzie udało mi się pokazać kilka).








Ponieważ bardzo często zdarza mi się kupować zbyt luźne obwody 65, a w ostatnim czasie prawie zupełnie przestawiłam się na ten rozmiar, zdecydowałam się na Samirę w obwodzie 60. I jestem przeszczęśliwa, ponieważ okazało się, że stanik jest nieco przyciasny, co oznacza, że to jest prawdziwe 60. Założyłam go kilka razy i po całym dniu odczuwałam dyskomfort ze strony bocznych usztywnień. Po dołożeniu jednego stopnia przedłużki jest idealnie. Miskowo bez żadnych zaskoczeń, poprosiłam o rozmiar 60H i, tak jak się spodziewałam, ten rozmiar jest doskonale dopasowany.

Kiedy myślę o push-upach od razu na myśl przychodzą mi odpinane ramiączka, wątłe obwody i ogólnie niska jakość wykonania (być może producentom wydaje się, że skoro push-up to biustonosz stworzony dla małych biustów, to nie potrzeba wkładać w jego produkcję dużego wysiłku, bo małobiuściastej konsumentce nie zależy na produkcie dobrze podtrzymującym i dobrym jakościowo, choć mam nadzieję, że tak nie jest). W kategorii push-upów Samira jest więc mocno uzbrojonym graczem – ramiączka są nieodpinane i stosownie do rozmiaru szerokie, obwód jest uszyty z mocnego materiału i naprawdę nie rozciąga się zanadto, a dodatkowo wzmocniono go bocznymi usztywnieniami. Te wszystkie rzeczy są dla mnie zaletami, bo to ich właśnie brakuje mi w innych modelach tego typu i to dzięki nim mam świetnie podtrzymujący i zwyczajnie porządny stanik. Poza tym Samira ma miseczki wykonane z grubej pianki i wyjmowane wkładki, które są chyba największymi i najgrubszymi, jakie kiedykolwiek miałam w rękach. To już może zniechęcać, ale nie musi, w końcu nie wszystkie i nie zawsze uwielbiamy mgiełki. Dla mnie to trochę taki stanik-ocieplacz, bo ja należę do tej frakcji, która odczuwa biustem zimno :)


W kwestii kształtu jestem bardzo miło zaskoczona. Spodziewałam się mocnego uniesienia i zebrania z boków i to właśnie Samira daje. Może mostek jest odrobinkę za szeroki, ale weźcie poprawkę na to, że mój biust lubi mostki naprawdę wąskie. Na szczęście jest dość niski, więc problemu prawie nie ma. Zaskoczył mnie za to kształt z profilu pod bluzką. Push-upy mają tendecje do tzw. dziobowania, o czym niejedna z nas się pewnie już przekonała na własnym biuście. Samira radzi sobie całkiem nieźle z tworzeniem kształtu zaokrąglonego, za co dodatkowe plusy. Moja mniejsza pierś wymaga pozostawienia wkładki w kieszonce, co jednak wpływa nieco na kształt (a widać to dobrze na zdjęciu prawego półprofilu).






Po dodaniu jednej haftki przedłużki do obwodu Samira stała się wygodna, choć boczne usztywnienia mogłyby być odrobinkę mniej twarde bądź krótsze. Po całym dniu noszenia, ich końcówki troszkę się jednak wbijają w ciało i pozostawiają ślady. Poza tym nic mi nie przeszkadza i nie drażni.

Do kompletu otrzymałam dwie pary majtek w rozmiarze M – figi i stringi. Obie pary są dobrej jakości i jak najbardziej wygodne. Stringi mają krój typu brazilian, zwykle nie noszę stringów, ale te są komfortowe nawet dla mnie. Żadnych z majtek nie widać spod ubrań, więc powinny się spodobać. W polskich markach mój rozmiar dołu oscyluje w okolicy M i L, więc rozmiarówka jak najbardziej w normie. Wady? Podobnie jak stanik, bardzo mocno farbują, więc nie wchodzi w grę pranie z innymi rzeczami. Choć po czerwonych rzeczach zawsze się tego spodziewam, więc nawet nie próbowałam ich wrzucać do pralki.



Nie spodziewałam się po Samirze aż tak dobrego wykonania i świetnego podtrzymania. To porządny stanik, dzięki któremu powoli przestaję myśleć, że słaba jakość jest cechą nieodłącznie związaną z puszapkami. Moje pierwsze zetknięcie z Konradem było bardzo udane, więc na pewno będę uważnie śledzić nadchodzące kolekcje marki i polecam szczerze wszystkim niezdecydowanym wypróbowanie.


PRZEJDŹ DO KOMENTARZY >>



ENGLISH VERSION

Today's guest on the blog is quite unusual and, given my taste in lingerie, I'm quite surprised I wanted to try it so much. I saw Samira on the Salon Bielizny trade show in December for the first time and it really caught my eye. And it's even better in person, both in terms of looks and the fit and quality.


Konrad – Samira push-up 60H

Size range:
60 D-H
65 C-H
70 B-G
75 A-F
80 A-E
85 A-D
90 B

First thing that comes to my mind when I think of at this bra is red wine. I'm neither a fan of wine itself nor of its colour. Actually, I don't like red colour in lingerie at all, and Samira is one of the two red bras in my drawer (you need to remember that I'm not an ordinary bra buyer and I have tens of bras). The cups are covered with the layer of burgundy satin fabric and with another one of burgundy floral embroidery. If you love sheer bras, you may be interested in the vertical seam version of this bra, but I, for some reason, liked the push-up more. I appreciate the heart charm on the gore – it's quite fresh and looks nice. I'm not the biggest fan of heart motifs, but it's something different than the usual diamond-like things dangling on the bras. Konrad has more interesting bra charms in store – if you haven't seen it yet, head over to the blog post about the Salon Bielizny tradeshow where I've shared a few photos of their bras.







It often happens to me that the 65 bands which the size charts suggest to me are too large for my underbust. I noticed that I've been buying mostly 60 bands for some time, so I opted for the 60 instead of my usual 65 in Polish brands (I buy 65 because most of them don't have 60s at all). And I am really happy, because it turned out to be a tiny bit too tight which means it is true 60. I wore it a few times and the band and the side boning made me feel uncomfortable in the end of the day. I added one hook of an extender and it is perfect now. The cup size is just as I expected. I asked for the 60H and it fits me perfectly.

When thinking of push-up bras, I see the removable straps, flimsy bands and generally low quality. Maybe it's because the brands think that the the push-ups are the bras for smaller busts and they don't need to work on it as much as they work on fuller bust lines, as the smaller busted consumer doesn't expect the supportive and good quality product. Given this, Samira is quite heavily armed one in this category – the straps are non removable and adequately wide, the band is firm and not too stretchy, and it has additional side boning. These things definitely work great for me, and they are the ones that most of the push-up bras I have tried lacked. The cups have thick removable padding, the pads are probably the biggest ones I have ever seen. This may be discouraging to some of you, but I think we don't have to always fear heavily padded bras. After all, not all of us love the sheerness, the tulle and the stuff. I see this bra as a breast warmer, as I am one of those whose breasts freeze in the winter :)


The shaping surprised me a bit in a pleasant way. I expected it to push everything up and front, and it does this perfectly. The gore could be a little narrower, but remember that I need really narrow gores, or maybe even no gore at all? Fortunately, this one is rather low, so it's not a huge problem. I'm surprised with the shape under clothing. Push-up bras tend to give the pointy shape, which many of you probably know from your own experience. Samira manages to form my breasts in a rather round shape which I greatly appreciate. My smaller breast though needs  keeping the pad inside the pocket and this affects the shaping (and you can see this in the right angle view photo).






After adding one hook of an extender the comfort is satisfactory. The side boning should be a little softer or shorter though. After all day in this bra I feel them on my body and they leave small marks on my skin. Otherwise it's really comfortable and nice to wear.

I got two pair of panties in the M size – brazilian and classic cut. They are good quality and definitely comfortable. I can't normally wear thongs, and these have the only acceptable cut and I quite like them. They are not visible under clothing, so you don't haave to worry too much about the seams showing through. I wear M or L in most of the Polish brands, so I suppose the sizing is accurate. The only drawback of the whole set is the fact that the dye is bleeding into the water, so there is a huge risk of tinting other clothes. But it is very common with red clothes, so I didn't even try to wash them in the washing machine.



I didn't expect as good quality and great support as I got from this bra. It's really fine product which makes me start thinking of the push-up bras in a different way. My first bra from Konrad is a succes, so I will definitely be waiting for something new from them.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Braletki na gwałt potrzebne! cz. 2. Sahaja – Iris i Juliette (PL/ENG)

Gossard – Gypsy High Apex Plunge + Deep Short (PL/ENG)

Comexim – Super Dots (PL/ENG)

Kinga – Vita. Jak przekonałam się do paseczków. (PL/ENG)

Nipplex – Stella Semi Soft (PL/ENG)