Photobucket Photobucket Follow

Braletki na gwałt potrzebne! cz. 2. Sahaja – Iris i Juliette (PL/ENG)


READ IN ENGLISH >>



1. Sahaja – Iris

Rozmiary: obwody 60-90; miseczki do G


Sahaja to polska młodziutka marka szyjąca braletki na wymiar. Rozmiarówka nie pomieści wszystkich rozmiarów stanikomaniackich, ale jest zdecydowanie bardziej przychylna biustom w ogóle niż sieciówkowe S-M-L. Sahaja szyje biustonosze w obwodach od 60 do 90, a w nich do miseczki G. Całkiem nieźle jak na miękkie trójkąciki, prawda? Marka specjalizuje się w koronkach, głębokich kolorach, paseczkach itp., przy czym to jest ta strona trendu, która dla niektórych może być nudna, oklepana i mało odkrywcza, ale do mnie trafia. Czasem między to wszystko wkrada się odrobina koloru i w tę kategorię łapie się Iris.

Przy składaniu zamówienia jesteśmy proszone o podanie swoich wymiarów w biuście i pod biustem, a także rozmiaru noszonego na co dzień. Oprócz tego możemy dodać swoje uwagi, poprosić o jakieś modyfikacje czy cokolwiek, co przyjdzie nam na myśl (na przykład możemy zażyczyć sobie biustonosz z dwiema miseczkami różnej wielkości, świetna opcja dla asymetrycznych biustów). System nie jest naturalnie perfekcyjny, bo i nasze wymiary i rozmiary nie są idealnie dokładnie i jednolite, ale myślę, że dopasowanie udaje się naprawdę nieźle. Kontakt z właścicielką jest naprawdę świetny i jeśli wasz pierwszy zakup nie był do końca udany, możecie się wywiedzieć i poprawić wszystko w kolejnych. Wady? Jak każdy towar robiony na zamówienie taki biustonosz jest bezzwrotny, ale ceny są na tyle przystępne, że moim zdaniem warto zaryzykować.

Obie opisywane braletki dostałam jeszcze bez metek z rozmiarem, być może to się zmieniło, bo już trochę czasu minęło, od kiedy je kupiłam, a zdaje się, że miały się pojawić metki kartonikowe. Dowiedziałam się, że rozmiar, który dostałam to obwód dostosowany idealnie do 67 cm pod biustem z miseczką F-G.

Iris składa się z dość wąskiej gumy obwodu i miseczek z elastycznej koronki w ślicznym odcieniu błękitu z delikatnym kwiatowym haftem. Ramiączka w tym modelu krzyżują się z tyłu i są dość cieniutkie, ale jak się dowiedziałam, w większych miseczkach wszywane są wersje nieco grubsze, w małych rozmiarach są to makarony. Zapięcie z przodu na klamerkę w kształcie kwiatka albo dwóch połówek muszli, zależy, co kto woli widzieć ;)






Nie wstrzeliłam się idealnie w rozmiar, ale zrzucam winę za to na asymetrię, która trochę przekłamuje pomiary. Ilość materiału jest idealna dla mojej mniejszej piersi, ale jest go troszkę za mało dla większej. Mimo tego trudno się dopatrzyć niedopasowania, bo miseczki są elastyczne i mogą się naprawdę sporo naciągnąć bez uszczerbku dla podtrzymania. Za to obwód ma idealny dla mnie wymiar. Mimo że to tylko wąski kawałek gumki, trzyma tak, jak powinien.

Kształt jest dla mnie zupełnie w porządku. Dla miłośniczek żelaznego podtrzymania, bezwzględnego zebrania i uniesienia nie jest to odpowiednia opcja, ale chyba nikt tego nie oczekuje od stanika o takim kroju. Ja jestem zadowolona z kształtowania, a podtrzymanie jest naprawdę okej, czuję się znacznie pewniej niż bez stanika i znacznie lżej niż w fiszbinach, czyli uzyskałam dokładnie taki efekt, jakiego szukałam. Z braletkami mam ogólnie ten problem, że zdecydowana większość z nich jest szyta dla biustów o szerokim rozstawie i ta nie jest wyjątkiem, więc miejcie to na uwadze. Ale oczywiście przy staniku, który nie ma mostka, niedopasowanie w tym aspekcie przeszkadza o wiele mniej niż w zwykłych.







2. Sahaja – Juliette

Rozmiary: obwody 60-90; miseczki do G


To mój pierwszy cały biały stanik od czasów uświadomienia. Kupując go, zaskoczyłam sama siebie, nie tylko z powodu koloru, ale też dlatego, że zwykle nie lubię sznurowań. Ale czasem tak jest, coś mnie w nim przekonało i się kliknęło. Ten model jest trochę bardziej delikatny, ale za to dzięki tym przezroczystościom bardzo ładnie prezentuje się po założeniu.





Do rozmiaru mam te same uwagi, co w Iris, tyle że Juliette z tym sznurowaniem między miseczkami okazała się rozwiązaniem mojego problemu ze zbyt szerokim rozstawem miseczek. On po prostu leży idealnie. Nawet nie wiem, czy ta lewa miseczka jest naciągnięta za mocno. Dopiero z boku widać, że jest nieco za wąska. Efekt jak dla mnie na piątkę, a wygoda nieporównywalna z fiszbinowcami z wysokimi mostkami.





Kształt w ubraniu świetny jak na tego typu stanik, a profil przypomina te formowane przez bardziej naturalnie kształtujące fiszbinowe staniki, tak na przykład wyglądają często miękkie plandżobalkonetki Freyi, jeśli ktosia się z nimi dobrze dogaduje :)


Zasadnicze pytanie – jak jest w takim staniku i czy to coś w ogóle trzyma? Jest dobrze i naprawdę to trzyma. Nie podbiegłabym w tym do autobusu, ale nie miałabym żadnego problemu z wyjściem w tych braletkach na spokojny spacer, zakupy czy cokolwiek. Dla mnie są to idealne staniki "po domu", co wbrew pozorom jest wielkim wyróżnieniem, bo to może być tylko stanik, w którym czuję się zupełnie dobrze, a nie tylko akceptowalnie.

Wcale nie zaskakuje mnie, że w odpowiedzi na zapotrzebowanie na ładne i funkcjonalne bezfiszbinowce powstają w Polsce marki szyjące braletki w sensownych rozmiarach i równie sensownych cenach. I robią to lepiej niż wielcy zagraniczni producenci, bo takiego zakresu indywidualizacji zamówienia nie uświadczymy u tamtych. Przy tym mamy w czym wybierać, bo na całe szczęście nie są to zgrzebne worki na biust, ale zwiewne koronki z ciekawymi detalami. Bardzo mnie cieszy, że nasze marki wyprzedzają o krok gigantów popularnych na naszym rynku jak na przykład Freya, która zatrzymała się na etapie rozmiarów ubraniowych, i że nie musimy szukać ładnych i całkiem funkcjonalnych bezfiszbinowców za granicą. Całym sercem polecam Sahaję, ja już zostałam stałą klientką i mam zamiar powiększyć swoją kolekcję o kilka kompletów. Jeden już do mnie leci i jestem niesamowicie ciekawa, jak sprawdzi się wersja z różnymi miseczkami.

Przy okazji, lećcie obczaić najnowszą kolekcję, bo jest ekstra. Mnie oczywiście cieszy, że marka postawiła na więcej koloru i że pojawił się nowy krój majtek z wysokim stanem.


PRZEJDŹ DO KOMENTARZY >>



ENGLISH VERSION

1. Sahaja – Iris

Size range: bands 60-90, cups up to G


Sahaja is a young Polish brand making made-to-measure bralettes. The size range is not as large as those of some brands popular in bra community but it is definitely more full bust friendly than the classic S-M-L. Sahaja offers the bands 60-90 and the cups up to a G. Not bad for the wireless triangle bras, is it? The brand focuses on sheer lace, deep colours, strappy details etc. and it's the side of this trend that some people may find banal and boring, but it totally speaks to me. Sometimes you can find a bit more colour in their collecions and the Iris fits well in this category.

In the process of placing an order in their store you are asked for your bust and underbust measurements as well as your regular bra size. You can add your notes, ask for some modifications or anything that comes to your mind (for example, you may want to have each cup in different size if you're asymmetric). This whole sizing system is obviously not perfect, because our measurements and sizes aren't perfectly accurate, but they manage to find the right size for you quite well, in my opinion. The owner is really helpful and she answers all the questions, so if you're not fully satisfied with your first purchase you can contact her and fix it in the next one. The only problem is that, as with every made to order product, you can't return such bra but they are so cheap that it's worth the risk.

The band of the Iris is made of narrow elastic tape and the cups are two triangles of the stretchy lace fabric in beautiful shade of light blue with delicate floral embroidery. The straps are crossed in the back and rather narrow too, but as I was told, it's the wider version for bigger cups and they use the spaghetti straps in smaller cup sizes. The bra is fastened in the front with the flower-shaped (or shell-shaped, if you like ;)) clasp.






The size I got is not my perfect fit, but I blame it on my asymmetry which distorts my measurement results. There is perfect amount of fabric for my smaller breast but the bigger one is not fully covered. The cups stretch a lot though and it helps to conceal the size mismatch with no harm to the support. The band is perfectly tight and comfortable, and really supportive given its width.

The shape is really okay. If you want your bra to give you perfect support, tons of uplift and the rounded shape, it won't be the right choice. But I don't think someone expects these things from such bra. I'm happy with the shaping, and the support level is just what I needed – I feel much more stable than without bra and much more comfortable than in wired one. I have one problem with all the bralettes: all of them have cups set too wide for my close set breasts and this one is no exception, so keep this in mind if you have the same fit issue with triangles. Of course, because it's non-wired, this is much less problematic than in classic bras.







2. Sahaja – Juliette

Size range: bands 60-90; cups up to G


This is my first all-white bra since the day when I've found my true size. I surprised myself buying it also because I normally don't like lace-up details. But sometimes you just like the things you think you don't like (or is it just me? :D). This bra is more delicate than the Iris, but they are quite similar in terms of the cut, shape and fabrics. It looks really nice thanks to the sheerness of the lace.





The size is the same as with the Iris and I feel, once again, I need one cup size more for my bigger breast. The only difference is that the fit in Juliette is much better, probably because of this lacing in the front and the generally softer fabric. The problem with the cup separation is unnoticeable here. This bra acommodates my center full and close set shape quite well and just looks great. And the comfort is way better than in underwired bras.





The shape under clothes is great for this kind of bra. From the side it looks like on of those wired bras giving more natural effect; it reminds me of the shape that Freya's balcony plunge give people who are compatible with Freya.


If you wonder how this works and whether it manages to give any support, I must tell that it definitely does and works great. Obviously, it's not a bra for running, but I can wear it for normal everyday activities and feel totally fine. Of course, my breasts are not the biggest ones out there, so this will apply probably only to the smaller and average-sized busts, and I totally understand why the brand doesn't make bigger cup sizes. It's my perfect bra for lazy days at home, and the perfect home bra needs to be extremely comfortable, not just acceptable, which means that I really love this one.

I'm not surprised that in answer to the demand for more non-wired options the young Polish brands start to make reasonable bralettes in wider size range than the poor standard and with really accessible prices. And they make it better than many bigger brands on the market. And these bras are not the ugly granny wireless that we are used to. I strongly recommend this brand to anyone who is searching for a bralette and is able to fit in their size range. I've already become a regular customer and I plan to get a few of the new sets. One of them is already on its way to me, and I'm really curious how the version with two different cups works. By the way, go and check out their newest collection, it's really great. There are lots of beautiful colours and the new panty styles (high-waist!).


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak do tego doszło?! Czyli jak zmieniłam rozmiar z 75B na 65G*

Konrad – Samira push-up (PL/ENG)

Gossard – Gypsy High Apex Plunge + Deep Short (PL/ENG)

Comexim – Super Dots (PL/ENG)